Witaj na naszej stronie

Życzymy miłej lektury

Get Adobe Flash player

Oleszno w XVII i XVIII wieku

Czasy upadku i odbudowy

Najazd szwedzki w toku drugiej wojny północnej w latach 1655 - 1660 miał bardzo duży wpływ na życie i rozwój Oleszna. Brak jest bliższych wiadomości o pobycie Szwedów w Olesznie, wiadomo jednak, że byli w nim i gruntownie go złupili. W tym czasie spłonął również dwór. Do dziś wśród najstarszych mieszkańców Oleszna utrzymuje się przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja o pobycie Szwedów w tej osadzie. Podobno mieli oni ukryć zrabowane w Sandomierzu pieniądze w stawach i bagnach otaczających Oleszno i Chotów. Stąd wzięła się powtarzana również obecnie legenda o "szwedzkich skarbach" schowanych gdzieś koło Oleszna. Być może w okolicach Oleszna miały miejsce jakieś potyczki wojsk polskich ze Szwedami. Trzeba bowiem pamiętać, że we wrześniu 1655 roku przez Włoszczowę w kierunku Krakowa wycofywały się wojska polskie pod dowództwem samego króla Jana Kazimierza.

Ruina wozowni przy dworze Niemojewskich

Następnym właścicielem Oleszna został w 1658 roku Mikołaj Podowski, herbu Junosza, podkomorzy różański i makowski, spadkobierca Marcina Szyszkowskiego. Podjął on energiczną odbudowę zniszczonych wsi i zajął się odbudową spalonego dworu. Zaangażował się też w dalszą budowę kościoła w Olesznie. Po jego śmierci w 1676 r. dzieło to kontynuuje jego żona Teresa Podowska, starościna chełmska. Zapisuje ona nowopowstającemu kościołowi 2000 złotych polskich i około 500 mórg pola w pobliżu Oleszna. Jednak dopiero z inicjatywy ich synów, Jana i Stanisława Podoskich w roku 1685 ksiądz Władysław Silnicki, proboszcz koniecpolski, sufragan wileński konsekruje kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i świętego Franciszka Serafickiego. Świątynia ta zachowała się do dziś, stanowiąc jedną z okazalszych sakralnych budowli barokowych w naszym regionie. Jeszcze przed konsekracją, w roku 1680 do kościoła w Olesznie został przeniesiony z Chotowa obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Umieszczono go w ołtarzu głównym i stanowi do dziś najcenniejszy obiekt w wyposażeniu świątyni.

W 1732 r. pożar znacznie zniszczył oleszyńską świątynię, która jednak szybko została odbudowana.

Jan Podoski, spadkobierca Mikołaja i Teresy, ożenił się z Konstancją ze znanego rodu Tarłów. Ich dobra odziedziczyła córka Eufrazyna i wniosła je w wianie Antoniemu Niemojewskiemu w 1721 roku. Oleszno należy od tego czasu do rodziny Niemojewskich, którzy byli już ostatnimi właścicielami tej wsi.

Po śmierci Antoniego w 1740 roku właścicielem Oleszna stał się jego spadkobierca, zmarły w 1793 roku, Feliks Wierusz Niemojewski, cześnik ziemi wieluńskiej, który przekazał swe dobra synowi Józefowi Wierusz Niemojewskiemu.

Zmiany demograficzne

Liczba mieszkańców wsi, zmniejszona po potopie szwedzkim, stopniowo wzrastała w następnym stuleciu. Z rejestru dworskiego z 1662 roku wynika, że w Olesznie mieszkało 265 osób obowiązanych do płacenia "pogłównego" , w tym 9 było szlacheckiego pochodzenia i zamieszkiwało dwór. Służba dworska składała się z 33 osób. Reszta poddanych to chłopi - kmiecie, zagrodnicy i chałupnicy w liczbie 223 osób. Rejestr ten nie obejmuje osób nie płacących tego podatku, które jednak na pewno w Olesznie mieszkały, tzn. dzieci do lat dziesięciu, starców i żebraków. Z danych tych wynika, że po "potopie" nastąpił w Olesznie około 50% spadek zaludnienia w porównaniu do roku 1627.

Rejestr z 1790 roku wymienia 375 mieszkańców Oleszna, w tym 195 mężczyzn, 176 kobiet oraz czteroosobową rodzinę żydowskiego karczmarza. We dworze mieszkał zarządca Ignacy Zwiczkowski (administrator majątku) wraz z żoną i dwojgiem dzieci, posiadał też 6 służących. W budynkach folwarcznych mieszkał ekonom - szlachcic z dwunastoosobową służbą folwarczną. Na plebanii w Olesznie było 10 osób, w tym 8 służących. W Olesznie znajdował się też szpital (dzisiejszy przytułek), w którym mieszkało troje ludzi ubogich, utrzymywanych z dobroczynności. Część tego budynku zajmowała również rodzina organisty. W tym czasie w Olesznie było 63 domy mieszkalne, nie licząc zabudowań dworskich i kościelnych.

W sześć lat później domów tych było już 67, a mieszkańców 400. Wśród nich było 12 kmieci, 16 zagrodników, 28 chałupników i 4 komorników. Na plebanii, stanowiącej już wtedy osobną posiadłość, było 4 zagrodników, 5 chałupników i 3 komorników. W porównaniu do roku 1627 prawie o połowę zmniejszyła się ilość kmieci, natomiast nastąpił o ponad 100% wzrost liczby zagrodników i chałupników. Pojawiła się też nowa grupa społeczna - komornicy, nie posiadająca nic, oprócz rąk do pracy.

Mieszkańcy ówczesnego Oleszna to w większości ludność napływowa, co świadczy o bardzo intensywnym ruchu osadniczym w tej osadzie. W ciągu półtora wieku ludność ta zmieniła się prawie w 100%. Dawne rody Olesznian zostały zastąpione nowymi, czego dowodem jest lista nazwisk umieszczonych w spisie inwentarzowym sporządzonym przez Niemojewskich w 1792 roku:

Michał Lichosik,

Walenty Włodarczyk,

Aleksy Niedbał,

Józef Nowicki,

Marcin Krawiec,

Marcin Lichosik,

Jan Piorun,

Mikołaj Niedbał,

Adam Niewiadomski,

Marcin Pertal,

Jan Niedbał,

Franciszek Rosa,

Jan Kowalczyk

Maciej Jaworski,

Józef Hudak,

Sebastian Siwik,

Antoni Budzyński,

Marcin Kowalczyk,

Antoni Gregorek,

Antoni Kowalczyk,

Tomasz Strzelec,

Łukasz Siwik,

wdowa Kowalczykowa,

Filip Tkaczyk,

Mateusz Strzelec,

Antoni Stolarczyk,

Tomasz Foltyn,

Adam Kowalczyk,

Sebastian Krakowiak,

Jan Młotek,

Błażej Stalmach,

Tomasz Lis,

wdowa Młotkowa,

Walenty Zieliński,

Jan Siwik,

Jan Zdebel (kmieć),

Michał Ciulęba,

Mateusz Szwaniec,

Jan Zdebel (chałupnik),

Michał Kuchan,

Michał Kasprzyk,

Józef Karzpan,

Kasper Ciulęba,

Grzegorz Samosny,

Tomasz Micek,

Bartłomiej Strzelec,

Błażej Karbowniczek,

Dominowa Karczmarczykowa

Wacław Ślusarz,

Wawrzeniec Stolarz,

Kazimierz Kowal,

Piotr Pieroński,

Hiacenty Wdowiak,

Michał Barciński.

Brak jest w tym spisie tylko komorników, jako osób nie posiadających nieruchomości w Olesznie.

Tak więc straty w zaludnieniu i gospodarce, jakie poniosło Oleszno w czasie potopu szwedzkiego i innych klęsk, które nawiedziły wtedy ziemie polskie, zostały wyrównane - wieś odbudowała się i rozwinęła, stając się ludną i dobrze zagospodarowaną osadą. Stosunkowo dobrze pod względem ilościowym stało we wsi rzemiosło: był stolarz, kowal, dwóch młynarzy, stalmach, krawiec, dwóch ślusarzy i szewc. Wszystkie te osoby mieszkały w miejscu określanym mianem "rynku". Przypuszczać można, że rzemieślnicy ci obsługiwali nie tylko wieś, ale i całą okolicę. Tak więc Oleszno dzięki temu, jak również dzięki nowo wybudowanemu kościołowi i utworzeniu parafii oraz dosyć dobrze prosperującemu dworowi, zaczęło znów pełnić rolę ważnego ośrodka gospodarczego i kulturalnego w rejonie.

 

Warunki życia i powinności mieszkańców Oleszna

Dwór w Olesznie - rys. Andrzej KowalczykPodstawowym obowiązkiem siedemnasto- i osiemnastowiecznych mieszkańców Oleszna było odrabianie pańszczyzny. Wszyscy kmiecie byli obowiązani do odrabiania dni "czworobydlnych", to znaczy czworgiem bydła, do jednego dnia tzw. stróżnego co jakiś czas, a ponadto do oddania 2 korcy owsa, 2 kapłonów, 30 jaj, 12 uprząśniętych gorci konopi i odrabiania corocznie 6 dni w czasie zbiorów.

Pod koniec XVIII wieku zaczęto w Olesznie stosować zasadę częściowej zamiany tej pańszczyzny na czynsz. Na przykład w 1792 roku kmieć Michał Lichosik z 5 dni odrabiał 3 dni, a za 2 dni płacił rocznie 40 złotych czynszu. Nie odrabiał też "stróżnego", za co płacił 3 złote rocznie. Jedni, w zależności od swej zamożności, korzystali z takiej możliwości, inni odrabiali pełną pańszczyznę.

Na zamianę taką nie stać jednak było zagrodników, chałupników i komorników, chociaż ich obciążenia były o wiele mniejsze niż kmieci. Zagrodnicy odrabiali 3 dni piesze w tygodniu, "stróżne" oraz obowiązani byli w ciągu roku wyprząść 6 łokci powierzonych im konopi oraz odrobić w czasie żniw 6 dni pieszych tak zwanej "pomocy żniwnej". Chałupnicy mieli jeszcze mniejsze powinności, bo robili w tygodniu tylko jeden dzień pieszo, przędli, podobnie jak zagrodnicy, 6 łokci płótna konopnego i odrabiali 4 dni w roku "pomocy żniwnej". Najmniejsze obciążenia wobec dworu mieli rzemieślnicy posiadający niewielkie przydomowe kawałki ziemi, zwane "kopaninami". Najczęściej zamiast odrabiania pańszczyzny płacili oni dworowi z tytułu posiadania gruntu niewielki czynsz.

Warunki życiowe mieszkańców Oleszna również, co wydaje się rzeczą oczywistą, zależały od ich zamożności. Budynkami mieszkalnymi były tzw. chałupy, czyli drewniane domy budowane w węgieł. Niektóre z nich stawiane były na fundamentach murowanych. Murowany, w rzadkich wypadkach lepiony z gliny, był także komin. Budowano go na granicy sieni i izby z przylegającym do niego piecem chlebowym, który stanowił jednocześnie tak zwany zapiecek do sypiania zimą. Komin wyprowadzony był ponad dach, najczęściej z gontów, rzadziej z tarcic lub deszczułek kołkowatych. Zdarzały się również dachy kryte słomą. Dachy w większości miały ozdobne grzebienie.

Wszystkie domy składały się z 3 zasadniczych pomieszczeń: sieni, izby i komory, do których prowadziły drzwi z tarcic "na biegunach", albo na zawiasach i hakach, zamykane na zamki żelazne lub tylko metalowe skoble. Najczęściej zamkami chroniono komory, gdyż tam przechowywano najcenniejszy dobytek, drzwi od podwórza natomiast najczęściej posiadały tylko zasuwkę od wewnątrz. Nie wszystkie pomieszczenia posiadały podłogi z desek, często zastępowała je polepa z gliny. Nie wszystkie domy posiadały też powały. Składały się na nie 3 belki, tzw. "tragarze", na których kładziono deski tworzące sufit. Belki te często były rzeźbione lub malowane. Zamożniejsi mieszkańcy wstawiali do okien szyby z zielonego szkła, które musiało być droższe niż zwykłe.

Do domów często przybudowane były chlewiki lub stajnie, zimą spełniały one rolę "ocieplacza" dla domu. Stodoły były duże, o dwu wrotach z obu stron, które dzieliło klepisko zwane "boiskiem". Po jego bokach znajdowały się "sąsieki", w których składano słomę i siano.

Wszystkie zabudowania stały wokół podwórka: frontem do drogi dom, po bokach stajnie i chlewy, a z tyłu - stodoła, za którą znajdował się sad owocowy lub ogrody warzywne. Na środku podwórza, przed stajnią znajdował się gnojownik, gdzie przez cały rok składano obornik. Całość zabudowań otaczał parkan ze słupów połączonych dylami lub łatami i deskami. Z ulicy do podwórza prowadziły wrota z desek. Między ulicą a domem często znajdował się mały ogródek.

Nie wszystkie chałupy w Olesznie znajdowały się w jednakowym stanie: jedne były bardzo zniszczone i prawie nie nadawały się do zamieszkania, np. dom Marcina Portala, inne, jak na przykład u Błażeja Stalmacha, były o wiele lepsze. Dużo lepiej mieszkali kmiecie, choć i tutaj były wyjątki.

 

Gospodarka dworska w Olesznie

Zabudowania gospodarcze folwarku NiemojewskichWażnym elementem gospodarki dworskiej był folwark, czyli własne gospodarstwo właścicieli osady, dużo razy większe od posiadłości przeciętnego chłopa. Jego funkcjonowanie opierało się z jednej strony na bezpłatnej robociźnie mieszkańców Oleszna w ramach obowiązków pańszczyźnianych, a z drugiej strony na pracy dwunastoosobowej czeladzi folwarcznej. Ta stała obsługa folwarku pracowała na nim oraz nadzorowała pracę chłopów pańszczyźnianych.

Gospodarka dworu nie ograniczała się tylko do uprawy ziemi. Przy folwarku działał młyn, dwie gorzelnie, browar i trzy karczmy dworskie. Taki system zapewniał właścicielom Oleszna stałe i wcale niemałe dochody oraz pełne wykorzystanie nadwyżki produkowanego na folwarku zboża, a w efekcie był to skuteczny sposób wyciągania od mieszkańców wsi ciężko zarobionych pieniędzy. Warto więc się tej organizacji gospodarczej, stworzonej przez właścicieli dworu, dokładniej przyjrzeć.

Młyn pracował dla dworu i dla mieszkańców Oleszna i najbliższej okolicy. Usługę tę wykonywano, oczywiście, za określoną odpłatnością częścią przywiezionego do zmielenia zboża, pobieraną przez pańskiego młynarza. Ponieważ w okolicy Oleszna nie było aż tak dużego zapotrzebowania na zboże, by je można było z zyskiem sprzedać, dlatego dwór zarówno swoje zboże jak i to ściągnięte w młynie od chłopów, starał się znów sprzedać chłopom, ale tym razem w postaci wódki i piwa. Temu celowi służyły gorzelnie, browar i oczywiście karczmy.

W takiej to sytuacji zastał wszystkich mieszkańców Oleszna trzeci rozbiór Polski w 1795 roku. Wieś przeszła pod panowanie austriackie, co na pewno zapowiadało kolejną wielką zmianę w jej historii.

Bookmark and Share

 

UCZESTNICZYMY W PROJEKCIE "PRACOWNIE KOMPUTEROWE DLA SZKÓŁ" WSPÓŁFINANSOWANYM PRZEZ UNIĘ EUROPEJSKĄ